Nie jest wystarczające wykazanie jakiegokolwiek zagrożenia dla ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego, ale konieczne jest stwierdzenie, że stopień zagrożenia jest tak wysoki, że pozwala na ingerencję w prawa do poszanowania życia rodzinnego i prywatnego.

Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców uchylił decyzję Straży Granicznej o odmowie udzielenia pobytu humanitarnego dobrze zintegrowanej rodzinie z Gruzji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji (decyzje o numerach: DL.WIPO.412.790.2019/JPP, DL.WIPO.412.882.2019/JPP), wskazując na szereg wytycznych, które muszą zostać wzięte pod uwagę przez Straż Graniczną.

Stowarzyszenie Interwencji Prawnej wskazywało w postępowaniu, że dzieci cudzoziemców  wskutek długotrwałego pobytu w Polsce doskonale zintegrowały się ze społeczeństwem, zakorzeniły się w polskim środowisku rówieśniczym i kulturze. Ich wydalenie spowodowałoby zerwanie więzi społecznych wypracowanych przez lata, a w konsekwencji naruszenie prawa do życia rodzinnego i prywatnego oraz praw dziecka, zagwarantowanych w ustawie o cudzoziemcach oraz w Konwencji o Prawach Dziecka.

Opinie psychologiczne dotyczące dzieci cudzoziemców jednoznacznie wskazywały, że ich powrót do kraju pochodzenia mógłby w znacznym stopniu w negatywny sposób wpłynąć zarówno na ich dalszą edukację jak i rozwój intelektualny, społeczny oraz poczucie tożsamości.

Straż Graniczna rozpatrując sprawę nie wzięła pod uwagę powyższych okoliczności powołując się wyłącznie na skazanie ojca dzieci na wyroki pozbawienia wolności w zawieszeniu. Sprawy karne, na które powoływał się organ I instancji zakończyły się ponad cztery lata temu i od tego czasu cudzoziemiec nie miał problemów z wymiarem sprawiedliwości. Organ nie wziął pod uwagę zarówno czasu, który upłynął od tamtych zdarzeń i jego obecnej postawy, jak i tego, że cudzoziemiec został skazany na wyroki w zawieszeniu, które wydawane są tylko w razie istnienia pozytywnej prognozy kryminologicznej.

Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców przychylił się do stanowiska SIP i nakazał Komendantowi Placówki SG Warszawa-Okęcie ponowne zbadanie sprawy, w tym m.in. stwierdzenie, czy zobowiązanie do powrotu cudzoziemców naruszyłoby ich prawo do życia rodzinnego oraz życia prywatnego w rozumieniu Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz czy stanowiłoby uzasadnioną ingerencję w prawo do życia prywatnego i życia rodzinnego, a także ocenę, czy zobowiązanie małoletnich dzieci do powrotu naruszyłoby prawa dziecka określone w Konwencji o Prawach Dziecka w stopniu istotnie zagrażającym ich rozwojowi psychofizycznemu. W kontekście sprawy ojca dzieci, Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców nakazał Straży Granicznej ustalenie m.in. czy został zrealizowany cel wychowawczy wyroków jakie zapadły wobec cudzoziemca. Organ II instancji zwrócił również uwagę na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 października 2017 r. (II OSK 362/17), w którym wskazano, że nie jest wystarczające wykazanie jakiegokolwiek zagrożenia dla ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego, ale konieczne jest stwierdzenie, że stopień zagrożenia jest tak wysoki, że pozwala na ingerencję w prawa do poszanowania życia rodzinnego i prywatnego.

SIP zostało przyłączone do sprawy jako organizacja społeczna. SIP reprezentowała Aleksandra Pulchny.

W sprawie rodziny sporządziliśmy apel, który został podpisany przez ponad 20 000 osóbhttps://naszademokracja.pl/petitions/uratujmy-rodzine-gio-i-mate-przed-deportacja

Zobacz film o rodzinie (film zrealizowany przez Romę Zachembę):