Skoro wyznawanie religii wiąże się z jej praktykowaniem, a działalność misjonarska jest istotna w praktyce Świadków Jehowy, to rezygnacja z tego faktycznie stanowi podporządkowanie się nakazom władzy naruszającym prawa człowieka do wolności wyznania. Sytuacja Świadków Jehowy w Rosji może uzasadniać nadanie im statusu uchodźcy ze względu na ryzyko prześladowania ze względów religijnych.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w dwóch wyrokach z 13 listopada 2020 r., IV SA/Wa 639/20 oraz IV SA/Wa 640/20, uchylił do ponownego rozpoznania decyzję organów administracji obydwu instancji o odmowie nadania statusu uchodźcy Świadkom Jehowy z Rosji.

Cudzoziemki przyjechały do Polski w 2018 r. w związku z obawą przed prześladowaniami religijnymi w swoim kraju. W Rosji w 2017 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej zdelegalizował rosyjską wspólnotę religijną Świadków Jehowy oraz wydał decyzję o konfiskacie mienia tego związku wyznaniowego. Świadkowie Jehowy zostali uznani w Rosji za organizację ekstremistyczną. Osoby, które prowadzą aktywną działalność religijną są zagrożone grzywną, karą pozbawienia wolności, szykanami oraz konfiskatą mienia. Świadkowie Jehowy w Rosji narażeni są na przemoc i dyskryminację w codziennym życiu.

Cudzoziemki prowadziły w Rosji działalność misjonarską. Jest ona bowiem wpisana w praktykę religijną Świadków Jehowy. Osobiście nie zostały w Rosji pozbawione wolności ani ukarane grzywną. W związku z wyznawaną przez siebie religią były natomiast wzywane na przesłuchania, policja rozpytywała o nie sąsiadów, a po uzyskaniu przez policję informacji o ich wyznaniu pod ich domem zaczął pojawiać się regularnie wóz policyjny.

Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców oraz Rada do Spraw Uchodźców uznały, że nie spełniają one warunków do nadania im statusu uchodźcy. W ocenie organów cudzoziemki nie udowodniły, aby znajdowały się w kręgu zainteresowania władz, bowiem dotychczas nie zostały pozbawione wolności ani nie doświadczyły przemocy, a w Rosji nie dochodzi do masowego prześladowania wszystkich Świadków Jehowy. Rada do Spraw Uchodźców wskazała także, że cudzoziemki mogą zaprzestać działalności misjonarskiej w Rosji, co uchroni je przed ewentualnym ryzykiem prześladowania.

Stowarzyszenie Interwencji Prawnej zostało przyłączone do spraw na etapie postępowania przed sądem administracyjnym. SIP argumentowało, że prześladowanie ze względów religijnych może polegać na braku możliwości swobodnego wyznawania i praktykowania  swojej religii. Cudzoziemki były aktywnie zaangażowane w działania misjonarskie, co narażało je na szykany ze strony organów władzy w Rosji. Stowarzyszenie podnosiło, że od cudzoziemki nie można wymagać ukrywania swojego wyznania w celu ochrony przed prześladowaniem w jej kraju.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie podzielił argumentację SIP. W wyroku z 13 listopada 2020 r., IV SA/Wa 639/20 (analogicznie w wyroku WSA w Warszawie z 13 listopada 2020 r., IV SA/Wa 640/20), wskazał, że

skoro wyznawanie religii wiąże się z jej praktykowaniem, a działalność misjonarska jest istotna w praktyce Świadków Jehowy, to rezygnacja z tego faktycznie stanowi podporządkowanie się nakazom władzy naruszającym prawa człowieka do wolności wyznania.

Sąd uznał, że zatrzymanie oraz przesłuchanie w związku z wyznawaną religią, a następnie pojawianie się radiowozu pod domem cudzoziemek stanowi przejaw prześladowania. WSA w Warszawie uchylił decyzję organów administracji obydwu instancji do ponownego rozpoznania.

Stowarzyszenie Interwencji Prawnej reprezentowane było przed sądem administracyjnym przez adw. Małgorzatę Jaźwińską.

Udostępnij