Sprawa dotyczy kobiety (R.M.) z czwórką dzieci narodowości czeczeńskiej, którzy doświadczyli przemocy ze strony męża i ojca. Kobieta postanowiła odejść od agresywnego męża i złożyła wniosek o ochronę międzynarodową w Polsce. Wiedziała, że jeśli będzie zmuszona wrócić do Czeczenii, były mąż odbierze jej dzieci.

Mimo doświadczeń przemocy, polskie władze umieściły kobietę i dzieci w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców, a więc w miejscu do którego – jak wskazują liczne badania – nie powinny trafiać dzieci ani osoby wrażliwe. Spędzili tam ponad 10 miesięcy, choć łatwo można było przewidzieć, że pobyt w zamknięciu odbije się negatywnie na zdrowiu psychicznym dzieci. Po miesiącach izolacji synowie naszej klientki potrzebują pomocy psychologicznej, a najstarszy syn cierpi na depresję. Zdaniem biegłego psychologa, problemy psychologiczne nastoletnich chłopców były spowodowane zarówno długotrwałą detencją, jak i obawami przed tym, że zostaną odesłani do Czeczenii.

Niestety, ich obawy nie były bezpodstawne – Polska odmówiła rodzinie ochrony. Mimo dowodów, takich jak m.in. zeznania świadka, według którego kobieta i jej dzieci były często bite i poddawane innym formom przemocy, polskie władze uznały, że przemoc nie była systematyczna. Zostali więc deportowani do Rosji, a były mąż odebrał kobiecie dzieci.

Walczymy w ich imieniu przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. W skardze do ETPC  zarzucamy polskim władzom naruszenie Konwencji poprzez naruszenie zakazu tortur, zakazu arbitralnej detencji, naruszenia prawa do życia rodzinnego oraz procesowych aspektów zakazu arbitralnej detencji. Skarga została zakomunikowana polskiemu rządowi (skarga nr 4457/18).

Pomoc prawną świadczy współpracująca z SIP adw. Małgorzata Jaźwińska.

Komunikat ETPC w tej sprawie można przeczytać na stronie:  hudoc.echr.coe.int

grafika: shutterstock

Udostępnij