Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców decyzją z 11 czerwca 2015 r., nr DPU-420-780/SU/2014 udzielił ochrony uzupełniającej Czeczence, Pani A., będącej ofiarą przemocy domowej.

Pani A. wskazywała, że ona oraz jej dzieci były wielokrotnie bite przez męża. Mąż oraz jego krewni grozili odebraniem dzieci w razie powrotu do Rosji. U Pani A. zdiagnozowano zaburzenie stresu pourazowego PTSD. Zaburzenie to z dużą dozą prawdopodobieństwa rozwinęło się w wyniku długotrwałego doznawania przemocy fizycznej i psychicznej przez cudzoziemkę. Także w trakcie pobytu w Polsce w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców Pani A. doświadczała przemocy ze strony męża, co zostało odnotowane w jej historii choroby.

Szef Urzędu do Spraw Uchodźców w decyzji wskazał, że „Powrót Wnioskodawczyni do kraju pochodzenia mógłby narazić ją na ryzyko doznania poważnej krzywdy poprzez poniżające traktowanie ze strony podmiotów prywatnych (małżonka i jego krewnych), lecz ich działania mogą być przypisane władzom kraju pochodzenia, gdyż te nie mogą lub nie chcą zapewnić ochrony przed takim działaniem“. Organ zauważył, że w Czeczenii „zgłoszenia o popełnieniu przemocy często są ignorowane, a funkcjonariusze zwlekają z reakcją licząc na to że zawiadomienie zostanie przez ofiarę wycofane. Organy te nie są ponadto przygotowane do pracy z kobietami – ofiarami przemocy.” Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców zwrócił uwagę na rosnący w Czeczenii problem przemocy domowej, który pozostaje bez adekwatnej odpowiedzi władz. “Środki prawne przysługujące kobietom, które znalazły się w takiej sytuacji, jak Wnioskodawczyni nie są efektywne i nie zapewniają skutecznej i trwałej ochrony przed doznaniem poważnej krzywdy […] W konsekwencji fakt, że Aplikantka nie zwracała się o ochronę do władz kraju pochodzenia nie zmienia powyższej kwalifikacji”.

Wreszcie, Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców uznał, że Pani A. jako ofiara przemocy domowej, samotnie wychowująca dzieci, usiłująca rozwieść się z mężem i pozbawiona wsparcia ze strony rodziny nie ma możliwości wewnętrznej relokacji. Uzasadniło to udzielenie jej ochrony uzupełniającej, bowiem powrót do kraju wiązałby się dla niej z ryzykiem tortur, nieludzkiego lub poniżającego traktowania.

Cudzoziemka była reprezentowana przez pracownika Stowarzyszenia Interwencji Prawnej.