Ojciec czwórki dzieci, którego przebieg resocjalizacji został oceniony pozytywnie przez sąd penitencjarny nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa i porządku publicznego osiem lat po popełnieniu przez niego przestępstwa. Zobowiązanie go do powrotu stanowiłoby nadmierną ingerencję w jego prawo do życia rodzinnego.

W dniu 20 lutego 2020 r. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców udzielił zgody na pobyt humanitarny naszemu klientowi, który prowadzi w Polsce życie rodzinne (decyzja nr DL.WIPO.412.116.2019/JPP). O sprawie pisaliśmy już wcześniej.

Cudzoziemiec przebywa w Polsce z żoną oraz czwórką małoletnich dzieci. Spędza on dużo czasu z rodziną, angażuje się w życie rodzinne, lubi aktywnie spędzać czas z dziećmi, a także pomaga żonie w obowiązkach domowych. Kilka lat temu cała rodzina cudzoziemca otrzymała w Polsce zgodę na pobyt humanitarny.

Cudzoziemiec ze względu na popełnione przestępstwa przeciwko mieniu nie otrzymał zgody na pobyt humanitarny razem z rodziną. Właściwy Komendant Straży Granicznej uznał, że stanowi on zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego i zobowiązał go do powrotu. Komendant Straży Granicznej nie uwzględnił faktu, że cudzoziemiec w związku z jego resocjalizacją został przedterminowo warunkowo zwolniony z kary pozbawienia wolności.

W złożonym odwołaniu SIP podnosił, że w demokratycznym państwie prawa niedopuszczalna jest sytuacja, w której jeden organ uznaje, że dana osoba nie stanowi zagrożenia dla społeczeństwa, podczas gdy inny organ bez wyraźnego powodu, na podstawie analogicznego materiału dowodowego dochodzi do odmiennych wniosków.

Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców podzielił nasze stanowisko i udzielił cudzoziemcowi zgody na pobyt humanitarny. Od czasu popełnienia przez cudzoziemca przestępstwa minęło ponad 8 lat, przebieg procesu resocjalizacji cudzoziemca został oceniony pozytywnie, w okresie próby cudzoziemiec wywiązywał się z nałożonych obowiązków, a dozór przebiegał prawidłowo. Ponadto, cudzoziemiec od opuszczenia zakładu karnego nie dopuścił się naruszenia obowiązującego porządku publicznego, krytycznie odnosi się do popełnionych w przeszłości przestępstw, żałuje ich oraz ma świadomość naganności swojego postepowania. Cudzoziemiec cieszy się pozytywną opinią w miejscu zamieszkania oraz wspiera rodzinę. Wszystkie te okoliczności przemówiły za uznaniem, że nie stanowi on już zagrożenia dla bezpieczeństwa i porządku publicznego, a zobowiązanie go do powrotu stanowiłoby nadmierną ingerencję w jego prawo do życia rodzinnego.

SIP zostało przyłączone do sprawy jako organizacja społeczna. SIP reprezentowała adw. Małgorzata Jaźwińska.